Kompas

Podróż dookoła świata – jak zrobić to taniej? [linki]

Na podstawie prelekcji Władysława Labudy w Piwnicy Pod Baranami.

W realizacji planów i marzeń istnieją trzy podstawowe przeszkody: zdrowie, czas i pieniądze. Pozostałe niedogodności zwykle można ominąć przy pomocy mniejszego lub większego wysiłku. Te trzy czynniki są tymi decydującymi, przeważającymi, najważniejszymi. One w największym stopniu odpowiedzą na pytanie, czy nasza podróż się powiedzie.

Przeszkody

Stawianie pierwszych kroków w drodze po cały świat wiąże się z odwagą. Sama myśl o czekającej przygodzie jest z jednej strony ekscytująca, ale z drugiej strony rodzi masę pytań, wątpliwości, niepewnych decyzji. Winston Churchill miał powiedzieć: „Jeśli w życiu nie ma miejsca na odwagę, to wszystkie inne cnoty są bez znaczenia”.

Przede wszystkim ważne jest, by szukać powodów, a nie wymówek. Przykładem na poradzenie sobie z problemami zdrowotnymi niech będzie Michał Woroch. Podróżnik, fotograf, prelegent, laureat nagrody Travelery 2018 w kategorii Podróż Roku. Wspólnie z Maciejem Kamińskim stworzyli Wheelchairtrip II, czyli 371-dniową podróż Landroverem Defenderem z Ziemi Ognistej na Alaskę. Co w tym niezwykłego? Obaj panowie na co dzień poruszają się na wózkach inwalidzkich. Pomimo wszystkich przeciwności ruszyli w podróż życia, przemierzając piaski Atacamy, płynąc przez Amazonkę, podróżując przez bezdroża Ameryki Południowej.

Z przeszkodą, jaką jest czas jest trudniej. Zdrowie możemy podreperować, pójść do apteki, do lekarza, do specjalisty, zażyć leki, łykać witaminy. Czasu każdego dnia jest mniej, z każdą sekundą zbliżamy się do końca. Znam jeden sposób, by spowolnić jego bieg. Nie jest to żadna tajemna wiedza, wystarczy planować. Szkoda czasu na omijanie niezapomnianych przeżyć.

Drogowskaz

Budżet musi się zgadzać

Kwestia pieniędzy wydaje się być tą najszerszą, w rozumieniu: co możemy z tą przeszkodą zrobić. Podróż zaczyna się od pierwszego kroku, zatem zacznijmy od transportu. By zminimalizować jego koszty, by nie powiedzieć wyzerować, warto pochylić się nad zagadnieniem autostopu. Dobrze, ale co w przypadku podróży dookoła świata, kiedy musimy poruszać się między kontynentami? W tym przypadku z pomocą przychodzi nam jachtostop. Co to takiego? Mówiąc krótko, jest to forma autostopu, lecz na wodzie, nie na lądzie. Na czym polega? Na znalezieniu w porcie, na mieście kapitana, bosmana, który swoją łodzią, jachtem zamierza płynąć w kierunku, w którym my też chcemy się udać. Ale tak za darmo? Nie do końca. 

 

Podobnie jak na autostopie powinniśmy kierowcy za podwózkę dać od siebie trochę historii, uśmiechu, mile spędzonego czasu, czasem nie pozwolić zasnąć, tak też na jachtostopie winni jesteśmy pomóc przy szorowaniu pokładu, przygotowywaniu posiłków, czy też nawigowaniu. Czy jest to bezpieczne? Nie, nie jest. W obu przypadkach nie wiemy z kim mamy do czynienia. Dlatego by zminimalizować ryzyko, można skorzystać na przykład ze strony: hitchhikers.org O ile poruszając się samochodem możemy opuścić pojazd, o tyle na oceanie jest to co najmniej ryzykowne. By zminimalizować ryzyko można skorzystać na przykład ze strony: www.findcrew.net. Mamy możliwość zarejestrowania się jako wolontariusz i zostania przygarniętym przez bosmana, którego przed podróżą możemy prześwietlić, czytając opinie innych wolontariuszy, którzy mieli już z nim do czynienia.

Zakwaterowanie długoterminowe

Po dojechaniu na miejsce należy zastanowić się nad zakwaterowaniem. Nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć, że podstawowym odpowiednikiem darmowego noclegu jest spanie pod namiotem. A gdyby połączyć nocleg w różnych częściach świata z pracą? Nie zawsze za gotówkę, ale przynajmniej za darmowe miejsce do spania? Warto rozejrzeć się za wolontariatem na stronie www.workaway.info. Początkowo, gdy nie mamy jeszcze rekomendacji od pracodawców, może być trudniej znaleźć ofertę pracy w zamian za nocleg i nierzadko wyżywienie, a nawet atrakcje. Z czasem jednak, gdy pozytywnych opinii o nas będzie przybywać, na pewno będzie łatwiej. Jakie prace się wykonuje? Najróżniejsze. Może ona polegać na nauczaniu angielskiego, opiece nad dziećmi, pracy na farmie, sprzątaniu w hotelach, pomocy w ogródku i tak dalej. Podobnymi stronami są: www.wwoof.net i www.hippohelp.com. Wymienione opcje są raczej zarezerwowane dla poszukiwaczy zakwaterowania długoterminowego.

Z kolei strona www.housecarers.com, gdzie możemy stać się osobami odpowiedzialnymi za czyiś dom, podczas nieobecności właścicieli. Bywa tak, że gospodarze na przykład wyjeżdżając na wakacje potrzebują, by ktoś przez ten czas zaopiekował się ich zwierzętami, które zostają w domu, jak gdyby były jego własnością. Ciekawy sposób na odwiedzenie kolejnego miejsca, nie płacąc przy tym gotówką.

Podróże Autostopem

Studenckie podróże, czyli jakie są sposoby na budżetowe wyprawy, które nie zrujnują budżetu studenckiego? O tanim podróżowaniu słów kilka.

Zakwaterowanie na krótszy czas

Dla tych, którzy szukają noclegu krótkoterminowo najlepszym rozwiązaniem będzie couchsurfing. Na czym polega? Także i tym razem nie jest to w pełni darmowa opcja. W zamian za udostępnienie przez hosta miejsca do spania, jesteśmy mu winni dać coś od siebie. Wyprowadzenie psa, pozmywanie naczyń po śniadaniu, może jakaś pamiątka z Polski na pewno będą dobrą zapłatą. Warto odwdzięczyć się i w miarę możliwości po powrocie z podróży udostępnić takie miejsce innym podróżnikom u siebie. Wystarczy zarejestrować się na stronie www.couchsurfing.com i wysłać zapytanie o nocleg. I tym razem im więcej pozytywnych opinii na naszym profilu, tym łatwiej będzie nam znaleźć osobę, która nas ugości w swoim mieszkaniu. Nierzadko w ramach wolnego popołudnia jest sposobność razem z gospodarzem wyjść na miasto i jak z lokalnym przewodnikiem eksplorować jego zakamarki.

Kompas

Nowe stare podejście do zarabiania

Jak wygląda sytuacja żywieniowa? Czy jesteśmy w stanie niewielkim nakładem sił dostać syty posiłek? Jak najbardziej. Niektóre restauracje, bary, knajpy mogą oferować jedzenie na przykład za roznoszenie ulotek informacyjnych i zapraszanie do lokalu. Co prawda w tym przypadku nie oddajemy swoich pieniędzy, ale swój czas, który jest niezwykle cenny. Nie mniej jednak, w sytuacjach kryzysowych można skorzystać z takiego wyjścia z trudnej sytuacji, w której działamy barterowo. Podobnie mając sprzęt fotograficzny można zaoferować swoje usługi z zakresu robienia zdjęć dla obiektu, czy też prowadzenia fanpage na Facebooku. Kolejnym sposobem jest udanie się na miejscowy targ i pomoc przy rozładowaniu towaru, przekładaniu, sortowaniu, sprzedaży owoców i warzyw. Z dużą dozą prawdopodobieństwa opuścimy to miejsce z reklamówką pełną jedzenia.

Podczas drogi, zwłaszcza w podróży dookoła świata, gdy zatrzymujemy się w jednym miejscu na dłużej pieniądze można nie tyle zaoszczędzić, co zarobić. Najprostszym sposobem wydaje się szeroko pojęta sztuka uliczna. Artyści uliczni z górnej półki potrafią zarabiać naprawdę dobrze, prezentując swoje umiejętności w centrach miast. Gdy mamy fach w ręku, umiemy tańczyć, śpiewać, grać, wystarczy przystanąć i zaoferować komuś naszą sztukę. Wcześniej jednak warto zorientować się, czy w danym miejscu nie jest potrzebna na to zgoda władz miasta.

Lupa

Cyfrowi nomadzi

Co w przypadku, gdy jest się kompletnym beztalenciem? Lekarstwem na to może być wykonywanie pracy zdalnie. W tym przypadku do pełni szczęścia potrzebny nam jest internet, im szybszy tym lepiej. Istnieje sporo profesji, w których pracę można realizować online. Przykładem niech będą grafik, tłumacz, copywriter, programista, czy też fotograf.

Ostatnim sposobem, choć nieco trudniejszym, bardziej czasochłonnym i wymagającym dyscypliny i regularności jest prowadzenie bloga lub/i kanału na Youtube. Nie mam na myśli zarobków pochodzących z wyświetleń, ale raczej umowy partnerskie. Gdy zaczniemy być rozpoznawalni, a na nasze strony internetowe zacznie zaglądać coraz więcej osób, możemy powalczyć o kontrakty z firmami sponsorskimi. Może to wiązać się z pokryciem kosztów dalszej części podróży przez sponsora, czy też wynagrodzeniem nas przykładowo za zrealizowanie serii filmów o Nowej Zelandii.

Podsumowanie

Z tym zestawem wskazówek, jak niskim kosztem podróżować (nawet dookoła świata), na pewno będzie to dużo prostsze i tańsze. Pamiętajmy jednak, że mimo, iż za coś nie płacimy pieniędzmi, powinniśmy zapłacić czymś innym, choćby czasem, którym obdarowujemy drugiego człowieka. Podróże pozwalają spojrzeć na naszą rzeczywistość z boku. Dają czas, by zastanowić się, by poznawać i odkrywać, bo w końcu mówi się, że to nie cel jest najważniejszy, ale sama droga. Jeśli dodatkowo można to zrobić mniejszym nakładem sił i środków, dlaczego nie? Oczywiście niezbędny jest balans i zdrowy rozsądek, by nie stać się begpackersem, inaczej przedstawicielem biedaturystyki. W końcu nie tylko państwa mają swoje granice.

Rysy korona gór polski

Siemanko! Ja jestem Karol, a Ty właśnie odwiedzasz moje miejsce w sieci. Znajdziesz tu informacje ze świata (mojego), kilka opinii i trochę faktów, o tym gdzie bywam i co odwiedzam. Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej, kliknij tutaj.

Jeśli masz chwilę, zerknij tu:

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments