Park Narodowy Sekwoi, czyli największe drzewo na świecie! Dzień 7.

Pierwszym z naturalnych celów po wizycie na wschodnim wybrzeżu USA i przylocie do Los Angeles jest Park Narodowy Sekwoi. Położony w paśmie górskim Sierra Nevada w Kalifornii, jest w kolejności założenia drugim obszarem w USA chronionym na wielką skalę. Jednoczeście z pewnością jest świetnym miejscem do rozpoczęcia podróży po zachodniej części Stanów Zjednoczonych.

 

Park Narodowy Sekwoi Zwiedzanie
Park Narodowy Sekwoi.

 

Dzień 7 – 26 sierpnia

14:00

Po około 4 godzinach drogi od Los Angeles dojeżdżamy na miejsce. Wita nas Park Narodowy Sekwoi, witają nas znaki informujące o wjeździe do parku, wita nas budka z panem rangerem. Za 80 $ kupujemy Annual Pass, czyli karnet wstępu do wszystkich parków narodowych w USA. Rzecz obowiązkowa, jeśli zamierzamy odwiedzić przynajmniej 3 parki, ponieważ bez karnetu, wstęp do każdego kosztuje po 25$.

 

Tunnel Rock Park Narodowy Sekwoi
Tunnel Rock w Parku Narodowym Sekwoi.

 

Jadąc drogą nr 198 po lewej stronie mijamy ogromny głaz zwany Tunnel Rock. Idealny czas na kilka zdjęć i kilkuminutową przerwę na rozprostowanie nóg. Jadąc dalej, jesteśmy zaskakiwani raz po raz niezwykłymi doznaniami wizualnymi. Bólem napawa mnie to, że nie możemy zatrzymać się przy każdym punkcie widokowym. Jednakże gdy naszym oczom na zboczu góry, ukazuje się granitowy monolit Moro Rock, a także przełęcz z widokiem na Góry Sierra Nevada. Nie ma czasu na dyskusje, czas na kolejny postój. Przejeżdżając przez Generals Highway chcemy dotrzeć do Giant Forest, czyli Lasu Olbrzymów. Dosłownie, bo Park Narodowy Sekwoi oraz sąsiedni oraz Park Narodowy Kings Kanyon to skupisko 5 z 10 największych drzew na świecie! Mijamy kolejno takich przedstawicieli mamutowca olbrzymiego jak Four Guardsmen oraz Three Graces.

 

Moro Rock i góry Sierra Nevada
Moro Rock i góry Sierra Nevada w Kalifornii.

 

16:00

Te drugie znajdują się nieopodal Giant Forest Museum Shuttle Stop. Tym samym, około dwie godziny po wjechaniu na teren parku dojeżdżamy do celu. Znajdujemy jedno z ostatnich wolnych miejsc na parkingu i kierujemy się w stronę najbardziej niezwykłych drzew, jakie było mi dane w życiu zobaczyć, a w szczególności jednego: General Sherman tree. Najpierw jednak, nieopodal muzeum znajdujemy kolejną niezwykłą sekwoję, zwaną Sentinel. Znajdujemy to duże nadużycie. To raczej ona wypatrywała nas już z daleka.

 

Sekwoja w Parku Narodowym Sekwoi
Mamutowiec Olbrzymi.

 

Ponieważ jest weekend, ruch samochodów na niektórych odcinkach parku jest wstrzymany, dlatego należy skorzystać z Shuttle Busów, które odjeżdżają co około 15 minut. Pytamy, czy tym autobusem na pewno dojedziemy do największego drzewa na świecie i upewnieni przez rangersa wsiadamy do autobusu. Kilkanaście minut później opuszczamy pojazd i idąc za tłumem trafiamy na tabliczkę zatytułowaną: Into the Giant Forest. Trasa jest dobrze oznakowana i niewiele minut później, spacerując wśród sekwoi, docieramy tej największej. Jesteśmy.

Ogrom tego drzewa nie pozwala uchwycić go w jednym kadrze. 84 metry wysokości, 8 metrów średnicy i ponad 1200 ton wagi. To wszystko powoduje, że General Sherman tree to największe drzewo na świecie! Whoa… Jednakże, jak w każdym turystycznym miejscu w USA, również i w tym, by dostać się do drzewa i zrobić zdjęcie bez turystów, należy odstać swoje w kolejce.

 

Najwieksze drzewo na swiecie General Sherman
General Sherman, czyli największe drzewo na świecie (objętościowo).

 

17:00

Park Narodowy Sekwoi może się pochwalić jeszcze jednym, wyjątkowym miejscem. Mam na myśli Tunnel Log. Przewrócona na drogę sekwoja to niemały problem i zamiast usunąć ją z przejazdu, zdecydowano się wydrążyć w niej tunel. Dziś to chyba najbardziej pocztówkowe miejsce w parku, a nam nie jest dane przejechać samochodem przez pień sekwoi. Dlaczego? Tak jak pisałem wcześniej. Z powodu niedostępności dróg i niemożliwości poruszania się samochodem po parku, w weekendy atrakcja ta jest niedostępna, ze względu na rzesze turystów. Na pocieszenie pozostało nam przejść przez podobny tunel wydrążony w sekwoi, przeznaczony jednak wyłącznie dla ludzi. Dobre i to!

18:00

Należy nadmienić, że w zasięgu wzroku zwykle znajduje się maksymalnie kilka, kilkanaście sekwoi, które zewsząd otoczone są innymi, leśnymi towarzyszami, zwykle świerkami. Porównując „nasze” drzewa do sekwoi mamutowych widać ogrom tych drugich. Wyjątkowości temu miejscu dodaje fakt, że naturalnie sekwoje rosną tylko w kilku miejscach na świecie: Park Narodowy Redwood oraz właśnie Park Narodowy Sekwoi i Park Narodowy Kings Kanyon, w którym rośnie objętościowo drugie największe drzewo na świecie. Jednakże wizytę w sąsiednim parku odkładamy na inny raz. Wszyscy jednogłośnie stwierdzają, że skoro widzieliśmy już największą sekwoję, druga w kolejności nie zrobi na nas ogromnego wrażenia.

 

Park Narodowy Sekwoi
Kora sekwoi olbrzymiej.

 

To dobry moment, by wyjaśnić, dlaczego mamutowce olbrzymie są takie wielkie? Odpowiedź po części jest zawarta na poprzednich zdjęciach. Ich kora jest bardzo odporna na działanie szkodników oraz przede wszystkim na działanie pożaru! Co więcej, to właśnie pożary powołują do życia nowych przedstawicieli gatunku. W kontakcie z wysoką temperaturą ich szyszki zaczynają się osuszać i otwierać, a spadając na ziemię dają początek nowemu drzewu.

Jednakże mimo, że sekwoje są bardzo odporne, jest coś, co nie pozwala im żyć wiecznie. Piętą Achillesa jest ich system korzeniowy. Jest on niezbyt głęboki w stosunku do objętości i masy drzewa, przez co na niestabilnej głębię, podczas silnych wiatrów, może dojść do powalenia olbrzyma. Poza tym drewno mamutowców jest niezbyt przydatne człowiekowi. Po pierwsze jest nad wyraz kruche, po drugie pęka w poprzek słoi, co dyskwalifikuje je jako materiał budowlany. Mimo to, lata temu powalone drzewa wykorzystywano do produkcji ołówków. Na szczęście w porę ukrócono ten proceder, założono Park Narodowy Sekwoi i dziś możemy podziwiać je w pełnej okazałości w słonecznej Kalifornii.

 

Park Narodowy Sekwoi Sentinel
Sekwoja Sentinel.

 

19:00

Na koniec, nieopodal parkingu na którym zostawiliśmy samochód, odwiedzamy darmowe muzeum, które mieści się na terenie chyba każdego Parku Narodowego w USA. Również Park Narodowy Sekwoi ma swoje. W amerykańskich muzeach parkowych można obejrzeć stare fotografie, przedmioty, okazy, artefakty i inne niezwykłe znaleziska z danego obszaru. Można przez to poznać historię i znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego dany obszar został objęty ścisłą ochroną? Dodatkowo w muzeum można zwykle zaopatrzyć się w pamiątki, magnesy, gadżety, czy też koszulki. Takich budynków informacyjnych zdecydowanie brakuje mi w Polsce. Tymczasem pora ruszać dalej.

Pozostając jednak w temacie najwyższych atrakcji wartych uwagi, warto wspomnieć o Mount Whitney – najwyższym szczycie kontynentalnym Stanów Zjednoczonych. Z informacji dostępnych w przewodniku wynika, że na trekking trzeba poświęcić około 20 godzin. Może innym razem skorzystamy, przy okazji odwiedzając Tunnel Log. Tymczasem około 6 godzin drogi od Parku Narodowego Sekwoi znajduje się Dolina Śmierci. To jednak plan na jutro, a przed nami jeszcze długa noc, którą trzeba gdzieś przespać. A gdyby tak uczynić to pod najbardziej rozgwieżdżonym niebem, jakie widziałem w życiu?

Dodaj komentarz