American Dream za niecałe dwa tysiące złotych!

          Emocje powoli już opadają. Wdech i wydech. Co to były za wakacje! Wdech i wydech. To zabrzmi patetycznie, ale te wszystkie miejsca na żywo robią tak ogromne wrażenie. Niezwykłości Yellowstone nie opisze żadna książka tak, jak zrobi to wdychanie śmierdzącej siarki wydobywającej się z gorących źródeł, czy ochlapanie przez wybuchający gejzer! Wielkości i majestatu Wielkiego Kanionu nie odda żaden film, ani żadne zdjęcie! Po prostu, to trzeba przeżyć!

Mój cel!

Praca na kuchni była tylko drogą do osiągnięcia celu, a moim celem było odkrycie tych wszystkich cudów, jakimi natura obdarzyła Stany Zjednoczone. Jak każda wakacyjna praca miała dać większy lub mniejszy zarobek, który później spożytkuję na swoje cele, podróż. Podróż po Stanach Zjednoczonych. To był mój cel! To, że zdarzyło się pracować w Ameryce, poznać Amerykanów, ich zwyczaje, styl życia, być na amerykańskiej domówce, spać w amerykańskim domu, kosztować prawdziwego amerykańskiego barbecue to generalnie dodatek, ale za to jaki! To wszystko razem wzięte pozwoliło mi spełnić swoje marzenia, które jakiś czas wcześniej ulokowałem w Ameryce. Co więcej, pozwoliło mi doświadczyć tych wszystkich dobrych chwil, do których wracam z uśmiechem na twarzy. Pozwoliło mi także zobaczyć miejsca, które wcześniej widziałem tylko przez szklany ekran lub poprzez papierowe wydawnictwa. W końcu pozwoliło poznać ludzi o odmiennym stylu bycia, ale nie tylko Amerykanów, także ludzi z Meksyku, Turcji, czy Węgier. Wreszcie pozwoliło podszkolić mój angielski, bo przecież pracując w międzynarodowym towarzystwie nie miałem za bardzo wyjścia. Bez Camp America nie byłoby to możliwe.

Niecałe dwa tysiące złotych!

            Jeśli także chciałbyś doświadczyć tych wszystkich niecodziennych atrakcji, to końca października obowiązuje specjalna promocyjna oferta na przygodę w Stanach. Za 1990 zł dostajecie zakwaterowanie, wyżywienie, ubezpieczenie i przeloty w dwie strony. Jeśli zastanawiasz się, czy warto to zrobić już teraz, czy może poczekać do końca roku… nie wahaj się. Im wcześniej się zgłaszasz, tym szybciej Twoja aplikacja będzie widoczna dla dyrektorów campów i tym szybciej będą mogli przyznać Ci placement! Generalnie im wcześniej, tym lepiej. Poza tym ktoś właśnie w tym czasie, kiedy będziesz zwlekać może zająć Twoje miejsce. Camp America to nie tylko wyjazdy z Polski, ale także z Nowej Zelandii, Anglii czy Turcji.

            Jeśli masz jakieś pytania, zajrzyj na stronę https://www.campamerica.pl/ lub po prostu napisz do mnie na fanpage, a postaram się odpowiedzieć jak najlepiej na Twoje pytania:

https://www.facebook.com/hulajnogapnm/

Możesz także zadzwonić do biura Camp America na nr 22 826 71 47 (od poniedziałku do piątku w godzinach 10:00 – 17:00).

Po prostu, trzeba to przeżyć!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *